Uczeni pracują nad terapią genową przewlekłego bólu

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Terapią genową w leczeniu przewlekłego bólu chcą się posłużyć badacze z University of Rochester - donosi najnowszy numer pisma "Anesthesiology".

Według anestezjologa prof. Jaya Yanga z Centrum Medycznego na University of Rochester, bóle można podzielić na "dobre" i "złe". "Dobry" ból, choć zazwyczaj nie jest tak przez nas postrzegany, jest czynnikiem, który pozwala nam przeżyć. Doświadczamy go na co dzień, na przykład gdy zranimy się w palec czy dotkniemy gorącego piecyka. Taki ból chroni nas przed zagrożeniem i często pozwala uniknąć większego urazu.

"Zły ból jest patologią. Utrzymuje się długo, nawet po zagojeniu rany, właściwie bez przyczyny" - wyjaśnia Yang.

Wiele badań wskazuje, że chroniczny, przewlekły ból, włączając w to bóle fantomowe, jest zjawiskiem "wyuczonym" przez układ nerwowy i utrwalonym w pamięci. Może to dotyczyć zarówno bólów pourazowych (na przykład rany kłute czy rany postrzałowe) jak i bólów towarzyszących chorobom nowotworowym, cukrzycy czy zapaleniu stawów.

Około 60 proc. pacjentów z uszkodzeniami rdzenia kręgowego cierpi na tzw. bóle fantomowe. Mimo że kończyny takich osób utraciły zdolność czucia, są źródłem silnego bólu. Na bóle fantomowe cierpią nawet osoby z amputowanymi kończynami. Nie zmienia to faktu, że taki ból może być silnie odczuwany i być źródłem cierpienia.

Od kilku lat naukowcy starają się lepiej poznać związek pomiędzy procesami zapamiętywania a zjawiskiem przewlekłego bólu.

Ból odczuwany jest dzięki receptorom, ulokowanym w skórze, mięśniach lub organach wewnętrznych. Włókna nerwowe przekazują sygnał do komórek w rdzeniu kręgowym, a te - swoimi włóknami do mózgu. W przodomózgowiu mieszczą się struktury odpowiedzialne za odczuwanie bólu.

"Chroniczny ból nie ma źródła w pierwotnie uszkodzonej tkance, ale jest generowany w centralnym układzie nerwowym - w rdzeniu kręgowym i mózgu" - komentuje prof. Yang. Według badacza, doświadczenie bólu można porównać z procesami uczenia się, a chroniczny ból jest jak nieustannie przywoływane wspomnienie.

U podłoża procesów uczenia się i procesów zapamiętywania leży wzmacnianie sygnałów i tworzenie nowych połączeń pomiędzy neuronami. Za odczuwanie przewlekłego bólu mogą być odpowiedzialne podobne procesy, które są zapoczątkowane przez uszkodzenie nerwów.

Takie uszkodzenie nerwów może być spowodowane na przykład amputacją kończyny. Jednak zakończenia nerwowe w rdzeniu kręgowym stale wysyłają sygnały o bólu, nawet jeśli nie ma on fizycznej przyczyny, jak w przypadku bólów fantomowych po amputacji kończyny.

Doświadczanie bólu powoduje, że układ nerwowy uczy się efektywniej przekazywać sygnały o nim, włączając w ten proces więcej neuronów. W wyniku tego nawet słabe sygnały o bólu mogą być później wzmacniane tak, że będzie on odczuwany w sposób nieproporcjonalny do wywołującego go bodźca.

Na łamach "Nature Neuroscience" w maju 2001 roku naukowcy z Washington University w St. Louis donosili, że udało im się wyhodować myszy, które posiadały na komórkach nerwowych przodomózgowia więcej receptorów NMDA, biorących udział w procesach uczenia się i zapamiętywania.

Te receptory znajdujące się na powierzchni komórki nerwowej odbierają chemiczne sygnały innych komórek przekazywane przez związek chemiczny - glutaminian. Zmodyfikowane genetycznie zwierzęta łatwiej się uczyły i lepiej zapamiętywały różne doświadczenia, ale miały zwiększoną wrażliwość (silniejsza i dłuższa reakcja) na przewlekły ból. Natomiast reagowały normalnie na ból ostry.

"Badania tego typu potwierdzają, że te same procesy, które leżą u podstawy formowania wspomnień i uczenia się, są też odpowiedzialne za odczuwanie chronicznego bólu" - mówi Yang.

Yang wraz ze swoim współpracownikami, Johnem Kulli i Raymondem Zollo z University of Rochester pracują nad nową metodą kontroli bólu patologicznego za pomocą terapii genowej.

W procesie powstawania i przekazywania informacji o bólu biorą udział liczne białka, a kodujące je geny mogą stać się potencjalnym celem takiej terapii.

Zespół Yanga skupił swe wysiłki na badaniach jednego z tych białek - enzymu o nazwie kinaza C (PKC). Kinaza C bierze udział w przekazywaniu sygnałów pomiędzy komórkami wielu tkanek organizmu, ale jej największe ilości znajdują się w neuronach mózgu. Kinaza reguluje funkcjonowanie kanałów jonowych w błonach neuronów, co z kolei wpływa na procesy przekazywania bodźców przez te komórki.

Inni naukowcy wykazali wcześniej, że myszy pozbawione kinazy C w komórkach nerwowych odczuwały ból, ale były oporne na odczuwanie bólu patologicznego. Jednak u ludzi wyłączenie genu kodującego kinazę C jest zupełnie nierealne.

Yang pracuje więc nad takim rodzajem terapii genowej, która powodowałaby częściową utratę jednej z form kinazy C. Jego zespół zsyntetyzował oligonukleotydy, będące krótkimi łańcuchami DNA, które są komplementarne do wielu fragmentów cząsteczki tzw. przekaźnikowego RNA (messenger RNA = m-RNA) dla kinazy C. Na matrycy m-RNA w komórkach zachodzi synteza danego białka. Połączenie oligonukleotydów z m-RNA uniemożliwia tę syntezę.

Po wielu próbach zespołowi Younga udało się w ten sposób doprowadzić do zmniejszenia poziomu kinazy C u szczurów do 20 proc. normalnego poziomu. Okazało się, że takie szczury były mniej wrażliwe na ból.

Badacz ma nadzieję, że dzięki badaniom jego zespołu można będzie w przyszłości skuteczniej kontrolować ból u setek czy tysięcy pacjentów.

Wobec przewlekłego bólu lekarze pozostają bowiem często bezradni. Opiaty, jak na przykład morfina, są skuteczne dopiero w takich dawkach, które wywołują uciążliwe objawy uboczne, jak zaparcia, senność, zaburzenia koncentracji. Czasami w łagodzeniu chronicznego bólu stosuje się też leki używane normalnie w leczeniu depresji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*