Jak zwalczyć strach przed porażką?

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dzisiaj napiszemy o czymś, co nie jest bezpośrednio związane z ćwiczeniami i kondycją fizyczną, ale może mieć na nią wpływ. Bardzo często poddajemy się, bo boimy się, że nasze działania doprowadzą do negatywnych rezultatów. Może tak być także w przypadku diety czy ćwiczeń. Przystępując do misji „schudnę 10 kilogramów” możemy zostać zablokowani przez mechanizm, który nie jest dla nas zbyt korzystny. Tym mechanizmem jest strach przed porażką.

Jest to jedno z najbardziej wstrzymujących uczuć. Na niektórych działa silnie, często nieprzerwanie i przy okazji, rzadko się przydaje.

Po co nam strach przed porażką?

Strach w założeniu ma nas chronić przed działaniami lub obiektami, które mogą nam zagrozić. I jeśli mamy zamiar zainwestować wszystkie pieniądze w eksperymentalny projekt, lęk jest zwyczajnie przydatny. Niestety często jesteśmy przewrażliwieni. W skrajnych przypadkach taki niepokój może wstrzymywać nawet przed mało ważnymi działaniami przez wiele miesięcy. Możemy nie zabrać się do ustalenia prostej diety, poznawania zasad zdrowego żywienia czy wykupienia karnetu na siłownię tylko dlatego, że boimy się porażki.

Krytyka, która nie działa

Niechęć do popełniania porażek jest powszechna. Błąd utożsamiany jest przez większość ludzi z informacją o osobie, nie konkretnym działaniu. Nic dziwnego, że jedna z szerzej komentowanych ostatnio prezentacji TED nosi tytuł Ken Robinson says schools kill creativity.

Robinson uważa, że dzieci już w wieku wczesnoszkolnym uczy się, że jeśli nie robią czegoś w określony sposób, robią to źle. Kładzie się nacisk na wyrobienie takich samych umiejętności, jednocześnie zaniedbując kreatywność i twórczość. Porażki w szkole istnieją, co więcej, są one podstawą do ogólnej oceny ucznia. Dzieci dorastają w przekonaniu, że wyniki mówią wszystko, są informacją dla znajomych, partnera i rodziców na temat wartości danej osoby. Przez całe późniejsze życie różne parametry mają świadczyć o ich potencjale. To właśnie ludzie wokół nas sprawiają, że tak bardzo staramy się pokazać naszą najlepszą stronę.

Co z tym zrobić?

Przede wszystkim, by zmniejszyć strach przed porażką, zawsze opłaca nam się obracać w kręgu znajomych, którzy nas wspierają. Zadziwiające, jak wiele osób nie wyobraża sobie nawet, że gdzieś tam są ludzie zawsze gotowi do zmotywowania lub pochwały drugiego człowieka. Są w kontakcie głównie z zakompleksionymi, wiecznie sceptycznymi krytykantami, którzy potrafią zniechęcić do wszystkiego. Jeśli znajdziesz towarzyszy, którzy bez względu na nieudaną próbę, będą w Ciebie wierzyć, wspierać i nakłaniać do dalszej pracy, nie będziesz czuł strachu przed porażką. 

Zauważ na jakiej zasadzie działają portale mające skupiać osoby, które się odchudzają. Tworzą się tam grupy wsparcia i ich wpływ jest nieoceniony. Każdy z tych ludzi dba o swoją kondycję, przestrzega diety i jest pozytywnie nastawiony do reszty, która stara się osiągać to samo. Podobnie działają osoby, którym zależy na wyrzeźbieniu mięśni- trening jest dla nich ważny, dużo rozmawiają o nim ze znajomymi i posługują się większą ilością motywatorów niż jakiekolwiek inne środowisko.

Jeśli nie chcesz lub nie możesz zrywać kontaktu z ludźmi, którzy nie wierzą w Twój sukces, zwyczajnie nie mów im o swoich planach. Nie odczujesz presji otoczenia i będziesz miał czas i siły na zmierzenie się z własnymi wymaganiami.

Niezależnie od tego, na co się zdecydujesz, ważne byś rozumiał, że opinia innych ludzi często nie jest w żadnym stopniu informacją o Tobie. W teorii, każdy człowiek zdaje sobie sprawę z tego, jak ważny jest dystans do poglądów innych osób. W praktyce, zachowanie spokoju gdy ktoś krytykuje Twoje zachowanie nie jest proste. W skrajnych przypadkach jedna niemiła uwaga może zaburzyć spokój, obniżyć samoocenę, zahamować rozwój…

Podstawą do krytycznego patrzenia na cudze opinie jest zrozumienie, że to nie bezpośrednio zdaniem rozmówcy się przejmujemy. Jeśli nie uwierzymy choć w pewnym stopniu w to, co usłyszeliśmy, nie przejmiemy się tym.

Mam dla Ciebie małe ćwiczenie. Spróbuj kiedyś w rozmowie ze znajomym, zwierzyć się z jakiejś krępującej sprawy, która stawia Cię w złym świetle, ale nie zawiera w sobie krzty prawdy. Zauważ, że mimo osądzającego wzroku rozmówcy, Twoja samoocena pozostaje na tym samym poziomie. Kiedy zobaczysz, że mimo złej reputacji, nadal możesz czuć się pewny siebie, nabierzesz dystansu do tego, co mówią ludzie. Ludzie mówią wiele rzeczy. Nie musisz im wierzyć we wszystko.

Czym jest dla Ciebie porażka?

Przy lenistwie pisałam o tym, że najbardziej surowym krytykiem perfekcjonisty, jest on sam. Nawet jeśli presja nie pochodzi z zewnątrz (ewentualnie: nawet jeśli zainteresowany nie wmawia sobie presji z zewnątrz), może mieć wrażenie, że każde działanie powinno kończyć się sukcesem.

Jedyna potrzebna zmiana w tym przypadku dotyczy przekonań na temat Twoich błędów. Jeśli zaczniesz patrzeć na nieudane próby w bardziej przychylny sposób, zwyczajnie się uspokoisz.

W co warto wierzyć?

Każde działanie jest nowym doświadczeniem. Nawet jeśli nie osiągnąłeś celu, masz jakąś informację na temat (najogólniej) świata. Wiesz co nie działa, wiesz czego nie robić, jesteś zwyczajnie bliżej celu. Poczytaj o ludziach, którzy w procesie osiągania pożądanych efektów zaliczyli wiele porażek. Zwróć uwagę na to, że umiejętność traktowania błędu jako informacji zwrotnej jest jedną z najważniejszych zdolności, jakie możesz nabyć.

Jeśli nie spróbujesz, na pewno Ci się nie uda. Ciągłe próby zwiększają Twoje szansę na sukces. Nawet jeśli początkowo nie masz takich zdolności jak inni, doścignięcie ich to kwestia eksperymentowania, doświadczenia i właśnie, ciągłych porażek.

Błąd nie jest informacją o Tobie, błąd jest informacją o konkretnej metodzie. W każdym momencie możesz zmienić taktykę, poprawić swoje działanie i w końcu, osiągnąć sukces. W takim przypadku to nie brak umiejętności będzie Cię określał, a determinacja i cierpliwość.

W ten sposób powinniśmy skutecznie zminimalizować strach przed porażką i móc bez obaw zabrać się do pracy. Jeśli interesuje Cię temat chęci do ćwiczeń, więcej o motywacji do ćwiczeń przeczytasz tutaj. Tymczasem życzymy sukcesów na siłowni!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*