Wywiad z Romainem Lefery – tylko u nas!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Z mężczyzną, która wywołał rewolucję w światowej kosmetologii, rozmawiała nasza reporterka Joanna Sawicka. Przypominamy, że Romain Lefery to mecenas firmy Lefery Cosmetics, spod której skrzydeł wyszedł innowacyjny krem na zmarszczki – Lefery Active Cell Regeneration.

Joanna: Romainie Lefery, jak rozpoczęła się Twoja przygoda z kosmetologią?

Romain Lefery: Jako profesor poszukiwałem w pełni naturalnego, ale zarazem skutecznego kremu, który pomógłby utrzymać prawidłową kondycję skóry. Właśnie w tym czasie dowiedziałem się o biochemii kosmetycznej i możliwości tworzenia formulacji kosmetyków z naturalnych składników. Bardzo zainteresowałem się tym tematem i już po tygodniu stworzyłem pierwszy krem.

Joanna: I jak z perspektywy czasu określasz swój pierwszy wytwór kosmetyczny?

Romain Lefery: (Śmiech) No, niestety daleko mu było do kremu Lefery Active Cell Regeneration. Szukałem produktu, który nie podrażni i jednocześnie nawilży skórę. Formuła z kwasem hialuronowym i olejem z róży damasceńskiej idealnie się sprawdzała. Wszystkim młodym kobietom i nastolatkom polecam koniecznie  przetestować tą prostą kombinację na swojej skórze.

Joanna: Romainie, a skąd wziął się pomysł na krem Lefery?

Romain Lefery: Mój znajomy pracujący jako chemik  zaproponował mi udział w kampanii społecznej, która miała podnieść ludzką świadomość odnośnie szkodliwych związków chemicznych masowo pakowanych do kremów. Bardzo chętnie zgodziłem się na tą propozycję. Chcieliśmy wprowadzić na rynek  produkt kosmetyczny, całkowicie naturalny, który będzie nawilżał, pielęgnował skórę i przekona kobiety, że naturalna pielęgnacja wcale nie jest gorsza.

Joanna: Jesteśmy, jednak świadkami, że krem Lefery odniósł spektakularny sukces i wprowadził do branży nową jakość…

Romain Lefery: Tak, w trakcie pracy dowiedzieliśmy się o możliwości przesyłania transbłonowo substancji aktywnych. Postanowiliśmy iść na całość i spróbować zrobić coś w tym kierunku. Okazało się, że udało nam się w laboratorium stworzyć mikrocząsteczki kolagenu i kwasu hialuronowego, które były tak małe, że przenikały przez pory skóry. Pierwsze testy dermatologiczne przeprowadzone na ochotnikach zszokowały nawet nas. Krem Lefery Active Cell Regeneration okazał się tak skuteczny, jak znane do tej pory inwazyjne zabiegi medycyny estetycznej.

Joanna: Co jest w tym momencie dla Ciebie największym wyzwaniem?

Romain Lefery: Chciałbym, aby każda kobieta  – biedna czy bogata, matka lub businesswoman mogły dowiedzieć się o tym kremie i nabyć go bez większych wyrzeczeń. Wcześniej wspomniane zabiegi medycyny estetycznej jak wiadomo nie należą do najtańszych, trzeba je wielokrotnie powtarzać, a i same efekty nie są naturalne. Dlatego objęliśmy krem Lefery specjalna promocją, w której krem można nabyć w okazyjnej cenie, a co więcej nawet zwrócić go, jeśli okaże się nieskuteczny. Ale jestem pewna, że nie. Jednak w jakiś sposób musimy zdobyć zaufanie kobiet.

Joanna:  Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w dalszej karierze.

Romain Lefery: Również dziękuję i pozdrawiam wszystkie czytelniczki Waszego serwisu kosmetycznego.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*